Reprezentacyjna kariera Jakuba Błaszczykowskiego

Przygoda Kuby z kadrą narodową była od samego początku wyboista. Na wielkich turniejach miał zadebiutować w 2006, a potem 2008 roku, ale z powodu kontuzji pierwsze mecze na wielkiej imprezie rozegrał dopiero podczas Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Także pomyślne dla Polski Euro 2016 było dla Błaszczykowskiego słodko-gorzkie…

Kuba Błaszczykowski w reprezentacji

Jakub Błaszczykowski
Źródło: Chensiyuan / commons.wikimedia.org

Młoda kadra

Z orzełkiem na piersi Jakub Błaszczykowski po raz pierwszy zagrał w reprezentacji U-19, podczas spotkania z Litwą w 2004 roku. Później wystąpił jeszcze w siedmiu meczach tej kategorii, w tym podczas eliminacji Mistrzostw Europy U-19 oraz w jednym meczu tychże mistrzostw w 2004 roku w Szwajcarii, w spotkaniu z Hiszpanią.

Grał także w młodzieżowej (U-21) reprezentacji Polski, w tym w meczach eliminacyjnych mistrzostw Europy U-21. W sierpniu 2006 roku trafił do bramki w spotkaniu z Łotwą. Nie rozegrał jednak turniejów eliminacyjnych do końca z powodu otrzymania powołania na „dorosłe” eliminacje Mistrzostw Europy 2008, o które reprezentacja Polski walczyła pod wodzą Leo Beenhakkera.

Czarna passa

Debiuty Jakuba Błaszczykowskiego w seniorskiej kadrze wiązały się z meczami towarzyskimi. Debiut na boisku miał miejsce 28 marca 2006 roku podczas spotkania z Arabią Saudyjską, debiutanckiego gola natomiast Kuba strzelił 22 sierpnia 2007 w meczu towarzyskim z Rosją w Moskwie. W międzyczasie piłkarz z Truskolasów znalazł się w kadrowych planach ówczesnego selekcjonera, Pawła Janasa, na mundial w Niemczech. Ostatecznie jednak Jakub Błaszczykowski na mistrzostwa świata nie pojechał – doznał kontuzji pleców i nie sposób było ocenić, czy da radę przysłużyć się reprezentacji. Podobny pech dotknął go dwa lata później: przed Mistrzostwami Europy 2008 doznał urazu uda, który wykluczył go z udziału w turnieju.

Z kapitańską opaską

Pierwszym ważnym turniejem, na który Jakubowi Błaszczykowskiemu udało się dotrzeć w pełni sił, były mistrzostwa Europy w roku 2012. Wcześniej jednak, w listopadzie 2010, ówczesny selekcjoner, Franciszek Smuda, mianował Kubę kapitanem reprezentacji. Już w debiutanckim Euro Błaszczykowski sprawdził się w tej roli, doprowadzając do wyrównującego gola w meczu z Rosją zakończonym remisem 1:1. Zaliczył także asystę w spotkaniu z Grecją. W mistrzostwach, z którymi Polska – współgospodarz – pożegnała się po fazie grupowej, Jakub Błaszczykowski zagrał od pierwszej do ostatniej minuty w każdym ze spotkań.

Zupełnie inaczej wyglądało Euro 2016 we Francji. Kuba nie spędzał wprawdzie 90 minut na boisku w każdym meczu, ale reprezentacji dał dwa gole, asystę i bojowego ducha. Nie bez przyczyny został przez kibiców uznany za najlepszego polskiego zawodnika imprezy. Łyżką dziegciu w beczce miodu była jedynie niewykorzystana jedenastka w ćwierćfinałowym meczu z Portugalią, jednak później nawet szef sędziów UEFA, Pierluigi Collina, przyznał, że rzut karny został nieprzepisowo obroniony przez portugalskiego bramkarza (o sytuacji można przeczytać tutaj). Nie zmieniło to jednak faktu, że właśnie po spotkaniu z późniejszymi mistrzami Starego Kontynentu Polacy pożegnali się z najlepszymi finałami Euro w historii biało-czerwonej reprezentacji.

Jakub Błaszczykowski był czołową postacią podczas udanych dla Polaków eliminacji do mundialu w Rosji (dziesięć meczów, jeden gol i trzy asysty), ale na samych mistrzostwach rozegrał tylko jedno spotkanie. Po przegranym przez biało-czerwonych starciu z Senegalem (setne wyjście Błaszczykowskiego na boisko w barwach narodowych) nie dostał powołania na kolejne mecze.

Kuba wystąpił w reprezentacji Polski w ponad 100 spotkaniach (i strzelił w nich ponad 20 goli). W związku z tym imponującym wynikiem trafił do Klubu Wybitnego Reprezentanta. Ponad 30 z tych starć rozegrał z opaską kapitana.