To nie jest oficjalna strona Jakuba Błaszczykowskiego. Zachęcamy do regularnego odwiedzania oficjalnej strony Kuby: kubablaszczykowski.com, a także śledzenia jego profili w mediach społecznościowych: Facebook, Twitter, Instagram.

Kontuzja stawu skokowego w 2012 r.

Jakub Błaszczykowski to niewątpliwie jeden z topowych polskich piłkarzy w XXI wieku. Kariera polskiego pomocnika mogłaby być jeszcze bardziej okazała, gdyby nie problemy zdrowotne trapiące zawodnika w trakcie przygody z piłką. Jedną z takich kontuzji był uraz stawu skokowego w 2012 roku.

Wszystko wydarzyło się podczas ligowego meczu Borussi Dortmund, której barwy reprezentował wówczas Kuba Błaszczykowski, z Hannoverem 96. Mecz, który odbył się 7 października 2012 roku, można było określić mianem „polskiego starcia w Bundeslidze”, bowiem na boisku pojawiło się aż czterech Polaków. W barwach Hannoveru 96 wystąpił Artur Sobiech, a po stronie gości z Dortmundu pojawiło się „polskie trio” – Błaszczykowski, Piszczek, Lewandowski. Dwóch ostatnich mogło mieć dobre humory po tym spotkaniu. Choć Borussia zaledwie zremisowała z Hannoverem 96, mecz zakończył się wynikiem 1:1, to właśnie Polacy wypracowali gola dla przyjezdnych.

W 26. minucie meczu Piszczek asystował, a „Lewy” wyprowadził BVB na prowadzenie. O wiele mniej powodów do zadowolenia miał Jakub Błaszczykowski, który doznał kontuzji pod koniec pierwszej połowy spotkania. Uraz był tym groźniejszy, że zawodnik uszkodził staw skokowy bez kontaktu z rywalem, co często zwiastuje większe problemy niż w przypadku walki o piłkę bezpośrednio z przeciwnikiem.

Kontuzja wykluczyła Kubę Błaszczykowskiego z gry na ponad cztery tygodnie. Zawodnik opuścił przez to cztery ligowe mecze Borussi Dortmund, mecz Pucharu Niemiec, dwa starcia swojego klubu w Lidze Mistrzów z Realem Madryt a także nie mógł uczestniczyć w zgrupowaniu Reprezentacji Polski. W związku z tym opuścił mecze z RPA i Anglią.

Dla „Kuby” bolesna była przede wszystkim utrata możliwości gry w barwach narodowych. Wówczas Jakub Błaszczykowski pełnił funkcję kapitana narodowej drużyny, a na horyzoncie pojawiło się widmo bardzo trudnego starcia w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2014. O ile towarzyski mecz z RPA nie był najważniejszym pojedynkiem, o tyle lidera wspomniany wyżej mecz z Anglią na Stadionie Narodowym był niezwykle istotny. Mecz owiany już legendą. W pierwszym terminie nie odbył się z powodu deszczy, a dzień później Polacy nie dali się pokonać Anglii i zremisowali 1:1.

Mimo obrony własnego terenu, w starciu z najtrudniejszym rywalem w grupie, Polska na mundial nie awansowała. Ostatecznie Biało-Czerwoni w grupie H eliminacji do Mistrzostw Świata 2014 zajęli dopiero 4. miejsce.