To nie jest oficjalna strona Jakuba Błaszczykowskiego. Zachęcamy do regularnego odwiedzania oficjalnej strony Kuby: kubablaszczykowski.com, a także śledzenia jego profili w mediach społecznościowych: Facebook, Twitter, Instagram.

Kuba zawodnikiem AC Fiorentiny w 2015 r.

Jakub Błaszczykowski po ośmiu sezonach w barwach Borussi Dortmund trafił do włoskiej Fiorentiny. Polaka w swoich planach przed rozgrywkami 2015/2016 nie miał nowy trener zespołu, Thomas Tuchel. Po odejściu z zespołu Jurgena Kloppa jego następca chciał wprowadzić swoje zasady i postawić na „swoich ludzi”. Ofiarą tego poniekąd padł Jakub Błaszczykowski, choć z pewnością nie pomógł mu również fakt, że opuścił większość poprzedniego sezonu.

W sezonie 2014/2015 Kuba na boisku spędził zaledwie około 1000 minut. Już przedsezonowe mecze Borussi pokazały, że Tuchel nie specjalnie kwapi się by dawać szanse Polakowi, a w obliczu zbliżającym się Mistrzostw Europy zawodnik Reprezentacji Polski musiał szukać gry by pojechać na turniej we Francji.

Po Polaka zgłosiła się Fiorentina i tym samym skrzydłowy w końcu trafił do Seria A. W końcu, bowiem warto pamiętać, że kilka lat wcześniej Błaszczykowski łączony był m.in. z Lazio czy Interem. Wówczas jednak zdecydował się przedłużyć umowę z Borussią Dortmund. Tym razem sam dyrektor sportowy Borussi zalecił mu szukać miejsca w innym klubie, by mieć szanse na regularną grę.

Do klubu z Florencji Jakub Błaszczykowski trafił na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu. Koszt tej operacji wyniósł milion Euro, a po sezonie ewentualny transfer miał kosztować sześć milionów. Za wyborem Fiorentiny przemawiało sporo aspektów. Był to solidny zespół w silnej lidze, a więc Jakub Błaszczykowski nadal pozostawał w dużej piłce. Drużyna grała także w Lidze Europy, co także było magnesem mającym przyciągać do niej zawodników marzących o grze w europejskich pucharach.

Ponadto preferowany przez ówczesnego trenera – Paulo Sousę – system gry pozwalał wierzyć, że Kuba będzie miał miejsce w wyjściowej jedenastce zespołu. „Viola” z prawej strony nie miała wielkiej konkurencji, a gra na kilku frontach i tak wymagała rotacji w składzie. Ponadto Jakub Błaszczykowski miał we Włoszech bardzo dobrą prasę. Gdy dołączał do Fiorentiny podkreślano jego zasługi dla Borussi Dortmund i wierzono, że może być jednym z liderów w nowym zespole. I to pomimo słabszego okresu w sezonie poprzedzającym jego przejście na Stadio Artemio Franchi.