To nie jest oficjalna strona Jakuba Błaszczykowskiego. Zachęcamy do regularnego odwiedzania oficjalnej strony Kuby: kubablaszczykowski.com, a także śledzenia jego profili w mediach społecznościowych: Facebook, Twitter, Instagram.

Występy Kuby w AC Fiorentinie

Przyjście Jakuba Błaszczykowskiego do Fiorentiny miało być początkiem nowego, udanego rozdziału w karierze skrzydłowego Reprezentacji Polski. Niestety, tak się nie stało. Pobyt Błaszczykowskiego we Włoszech można podzielić na dwa etapy. I o ile ten pierwszy był jeszcze całkiem przyzwoity, o tyle druga część pobytu we włoskiej „Violi” z pewnością przyniosła Kubie więcej frustracji niż radości. I na nieszczęście Polaka – ten drugi etap był zdecydowanie dłuższy.

Ligowy początek w wykonaniu Kuby Błaszczykowskiego był niezły. Kuba po raz pierwszy w barwach Fiorentiny wystąpił w meczu 3. kolejki Seria A w wygranym 1:0 meczu z Genuą. Polak wystąpił przez 10 minut w nowych barwach i miało być to przetarciem przed kolejnymi spotkaniami. Kilka dni później Jakub Błaszczykowski zagrał pełne 90 minut w przegranym 1:2 spotkaniu Ligi Europy przeciwko FC Basel.

W sumie w Lidze Europy w barwach Fiorentiny zawodnik zagrał w 5 spotkaniach. Trzykrotnie mecz zaczynał w wyjściowym składzie, a dwa razy pojawiał się na murawie z ławki rezerwowych. Polak opuścił 3 mecze grupowe swojego zespołu. Dwukrotnie z powodu urazu, raz nie znalazł się w meczowej kadrze. Fiorentina w sezonie 2015/2016 rozgrywki zakończyła w 1/16 finału przegrywając w dwumeczu z Tottenhamem. Liczby Błaszczykowskiego na kolana nie rzucały – zanotował tylko jedną asystę, w zremisowanym meczu przeciwko wspomnianym Kogutom.

Na boiskach Serie A z początku Błaszczykowski grał całkiem sporo. Po wspomnianym meczu przeciwko Genui, Polak znalazł się poza kadrą na mecz z Carpi a potem na stałe wskoczył do wyjściowej jedenastki. Wrzesień i październik były udane pod względem minut. Dodatkowo Jakub Błaszczykowski zdobył bramkę w meczu przeciwko Bologni. Jednak listopad i grudzień postawiły Kubę na drugim biegunie. Polak przez dwa miesiące nie zagrał ani minuty – głównie z powodu kontuzji. Przy okazji popadł jednak w konflikt z trenerem.

W styczniu zaliczył udany powrót w meczu z Palermo. Półgodzinny występ okrasił golem, a jego zespół wygrał wyjazdowy mecz 3:1. Sytuacja Błaszczykowskiego była już wówczas skomplikowała. W lutym i marcu Kuba ponownie wypadł z kadry i było to pokłosie jego spięcia z trenerem Sousą.

Kulisy konfliktu Błaszczykowskiego z Sousą są ciekawe z perspektywy późniejszej kariery trenera. Powodem miał być wyjazd Błaszczykowskiego na zgrupowanie Reprezentacji Polski, mimo problemów zdrowonych. Taki ruch do tego stopnia zdenerwował Sousę, że ten praktycznie odstawił Błaszczykowskiego od gry lub dawał mu grać jedynie ogony.

Sezon 2015/2016 trzeba nazwać rozczarowaniem. W sumie w Serie A i Lidze Europy skrzydłowy wystąpił w 20 spotkaniach, zdobył 2 gole i zaliczył 3 asysty. Na boisku przebywał łącznie 1007 minut. Aż 13 meczów ligowych w całości przesiedział na ławce rezerwowych, co dobitnie pokazuje jak nieporozumienie z trenerem wpłynęło na pozycję Kuby we włoskiej drużynie.